Anna Noculak

Opinie pacjentów

Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z Panią Anną. Od samego początku wykazała się ogromnym profesjonalizmem i zrozumieniem moich potrzeb. Plan żywieniowy, który dla mnie przygotowała, był nie tylko skuteczny, ale także dopasowany do mojego trybu życia i preferencji kulinarnych. Pani dietetyk regularnie monitorowała moje postępy, a w razie potrzeby wprowadzała drobne zmiany, co sprawiło, że proces zmiany nawyków żywieniowych był płynny i bezstresowy. Dzięki jej wsparciu i motywacji udało mi się osiągnąć cele, które wcześniej wydawały się nieosiągalne. Zdecydowanie polecam ...

Błażej

Poznaj inną historię

Małymi kroczkami udało mi się schudnąć jak do tej pory 36 kg i dalej nie rezygnuję

"Mam na imię Ela i odkąd pamiętam zawsze miałam problemy z nadwagą. Wypróbowałam wiele suplementów na odchudzanie w nadziei, że pomogą mi schudnąć bez wyrzeczeń, ale nic to nie dało.

czytaj więcej

Nigdy nie jest za późno na zmiany

  • Barbara (76 l.), Leżajsk
  • 16 kg w 9 miesięcy
  • Kobieta

Do poradni Pani Agnieszki umówiła mnie córka, która widziała jak bardzo zbędne kilogramy utrudniają mi codzienne funkcjonowanie. Gdybym na początku wiedziała jak wspaniale będę się czuć po zmianie diety to zrobiłabym to już dawno temu.

Moja nadwaga przeszkadzała mi od bardzo dawna, ale równie długo odsuwałam od siebie myśl aby coś z nią zrobić. Wszystkie moje dotychczasowe próby kończyły się frustracją i niepowodzeniem. Do Pani Agnieszki zapisała mnie córka i tak końcem czerwca 2024 roku rozpoczęła się moja przygoda ze zmianą nawyków żywieniowych. Na początku nie wierzyłam, że mi się uda, myślałam też, że ze względu na mój wiek- mam 78 lat- to już trochę późno na takie rzeczy. Nic bardziej mylnego! Pierwszy szok nastąpił po pierwszej kontroli- prawie 5 kg mniej. Byłam zaskoczona, że wcale nie było tak trudno jak myślałam, że będzie. Posiłki były bardzo proste, z ogólnodostępnych składników i naprawdę smaczne- reszta rodzinki też chętnie korzysta z moich posiłków i je sobie chwalą. To czego na początku bardzo mi brakowało to słodkie- niby nie było go tak dużo, ale jak upiekłam wielką blachę ciasta, to jadłam codziennie i tak tydzień w tydzień. Teraz nauczyłam się piec rzadziej, blaszki zmieniłam na mniejsze i zadowalam się jednym kawałeczkiem. Wprowadziłam za namowa pani dietetyk codzienne spacery, zaczęłam pić więcej wody i zrezygnowałam ze słodzenia. Czuję się lekko, nie chodzę głodna, a kilogramy oprócz centymetrów odjęły mi też lat :). 

Każdemu bardzo polecam skorzystać z profesjonalnej pomocy i nie męczyć się na własną rękę, jedyne czego żałuję, to że zdecydowałam się tak późno! 

POKAŻ