Jestem bardzo zadowolona, że nawiązałam kontakt z poradnią Dobry Dietetyk . Trafiłam pod opiekę młodej, ale bardzo kompetentnej i życzliwej pani dietetyk . Przy pomocy pani Ani udało mi się pojąć, że odchudzać się, to nie znaczy odmawiać sobie wszystkiego, ale że z małej ilości wszystkiego można przygotować pyszne posiłki! Nie chodzę głodna, jem to, co lubię i na dodatek gubię zbędne kilogramy!!! Dziękuję Pani, Pani Aniu za życzliwość i zaangażowanie.
Beata
Poznaj inną historię
Dzisiaj jestem lżejsza o 32 kg przy insulinooporności i niedoczynności tarczycy
Moja przygoda z Panią Anią zaczęła się we wrześniu 2017.
Może trudno w to uwierzyć, ale w pewnym okresie mojego życia ważyłam 76 kg a wskaźnik BMI wynosił 26,9 czułam się fatalnie w swoim ciele. Postanowiłam zrobić coś dla siebie i w sierpniu 2017 udałam się do Pani Anny Noculak.
Po analizie mojej budowy ciała oraz składu ciała Pani Ania ustaliła dietę według moich potrzeb żywnościowych oraz moich indywidualnych zachcianek. Początki mojej drogi były trudne, ponieważ musiałam zrezygnować z moich ulubionych fast food, słodyczy i gazowanych napojów. Jednak byłam zdeterminowana i zmobilizowana przez najbliższą rodzinę. Po kilku tygodniach przyzwyczaiłam się do nowych nawyków żywnościowych jednak Pani Ania zgadzała się na pewne ustępstwa, dzięki czemu przetrwałam na diecie aż do dzisiaj. Posiłki były tak dobrane, że trafiały w moje smaczki a ponadto nie czułam się głodna. Obecnie ważę 65,8 kg a moje BMI wynosi 23,3. Jest to bardzo dobry wynik jednak zmobilizowana jestem, aby osiągnąć wagę 60 kg. Jeszcze brakuje mi niecałe 6 kg, ale przy pomocy Pani Ani wiem, że dam radę
Galeria Jak schudłam 11 kg - moja historia odchudzania
×
Przerwa urlopowa ☀️
W dniach 22–25 czerwca jestem na krótkim urlopie. To czas na złapanie oddechu, naładowanie baterii i zebranie energii do dalszej pracy. W tym czasie kontakt ze mną będzie niemożliwy, dlatego na wiadomości i maile odpowiem po powrocie. W celu zapisania się na wizytę zachęcam do korzystania z kalendarza online dostępnego na stronie. Dziękuję za wyrozumiałość.